Koks amatorski

Poniższy tekst jest autorstwa Pani Agnieszki Piotrowskiej i został zaczerpnięty z internetowego wydania:

Młodzież i sterydy

Jeżeli ktoś uważa, że problem środków dopingujących dotyczy wyłącznie sportu wyczynowego, nie ma racji. Po sterydy anaboliczne coraz częściej sięgają młodzi ludzie w osiedlowych siłowniach i klubach kulturystycznych. Skala tego zjawiska z dnia na dzień niepokojąco wzrasta.

Droga na skróty

Stosowanie anabolików wynika z mody na piękne ciało. Wielu młodym ludziom zależy na uzyskaniu zgrabnej, muskularnej sylwetki. Wzorują się na zawodowych kulturystach lub "napakowanych" kolegach. Dobrze zbudowany mężczyzna oceniany jest jako atrakcyjny i silny. Zwiększa to jego szansę u kobiet i pracodawców. Budzi podziw rówieśników. Sylwetkę można wprawdzie "wyrzeźbić" regularnie ćwicząc, wymaga to jednak wysiłku i czasu. Zastosowanie anabolików to wygodna droga na skróty.

Zło nie rozpoznane

Młodzi ludzie nie mają najmniejszych problemów ze zdobyciem substancji dopingujących, nazywanych przez nich często "koksem". Osobom zażywającym sterydy nie grożą żadne sankcje, ponieważ w Polsce nie ma zakazu ich używania. Dokładne instrukcje, jak stosować anaboliki, drukowane są w czasopismach dla kulturystów, czy w internecie, który ostatnio stał się kopalnią wiedzy na ten temat. Natomiast podlega karze jako przemyt nielegalne sprowadzanie sterydów i handel nimi. Legalnie sterydy anaboliczne można nabyć jedynie w aptece na receptę.

Doping nie tylko wśród zawodowców

O ile stosowanie pewnych środków farmakologicznych w sporcie jest jednoznacznie zabronione przepisami, o tyle dopingiem wśród amatorów oficjalnie nikt się nie interesuje. Rodzice młodych ludzi "rzeźbiących" sylwetkę są zadowoleni, że ich dzieci zajmują się sportem zamiast pić piwo pod sklepem. Nie wiedzą, że chłopcy często zażywają przy tym sterydy. Tymczasem, zamiast wspomagać, środki te stopniowo rujnują zdrowie.

Końskie dawki

Sterydy anaboliczno - androgenne są lekami stosowanymi m.in. w dość rzadko występującej u mężczyzn przypadłości, polegającej na niewystarczającej produkcji hormonów męskich. Podawane w niewielkich, leczniczych dawkach uzupełniają poziom tych hormonów, nie wywołując działań ubocznych, w tym także efektu anabolicznego (rozrostu mięśni). Do tego trzeba ilości kilkadziesiąt razy większych. W takich właśnie megadawkach sterydy są zażywane przez nieświadomych ryzyka "pakerów". Stosowane przez nich "kuracje" trwają po 6 - 12 tygodni. Początkowo zażywa się stosunkowo niewielkie ilości sterydów doustnie, potem stopniowo zwiększa się dawki, przyjmując lek pod postacią zastrzyku.

W pułapce anabolików

Duże dawki sterydów prędzej czy później wywołują niestety skutki niepożądane. Przede wszystkim anaboliki zaburzają gospodarkę hormonalną. U mężczyzn początkowo powodują zwiększenie popędu seksualnego, bujniejsze owłosienie ciała i powiększenie narządów płciowych. Jednak produktem przemiany testosteronu jest m.in. żeński hormon estradiol, którego wpływ na organizm mężczyzny widać po pewnym czasie. Słabnie wtedy jego zainteresowanie seksem, może też dojść do tzw. gynekomastii (powiększenia gruczołów piersiowych). Również odstawienie preparatu z testosteronem przejściowo wywołuje u mężczyzny rodzaj farmakologicznej kastracji - trzeba czasu, by rozregulowany organizm z powrotem zaczął produkować odpowiednie ilości własnych hormonów. Efektem zaburzeń hormonalnych jest znaczny spadek liczby plemników, a w rezultacie - niepłodność. Objawem nierównowagi hormonalnej jest też uporczywy trądzik. Z kolei u kobiet sterydy powodują zmniejszenie się piersi, pojawienie się owłosienia na twarzy i klatce piersiowej, zmianę barwy głosu, zaburzenia lub zanik miesiączki, niepłodność.

Czy warto???

Środki anaboliczne, wpływając na rozwój tkanki mięśniowej, powodują również patologiczny przerost mięśnia serca, które nie może prawidłowo pracować. Wywołują też zaburzenia w gospodarce tłuszczowej - znacznie spada ilość HDL (dobrego cholesterolu) we krwi. Wszystko to wyraźnie zwiększa ryzyko wystąpienia zawału serca, nawet u bardzo młodych ludzi. W wyniku nie kontrolowanego zażywania sterydów uszkodzone mogą zostać również nerki i wątroba.

Błędne koło

Nadmierna rozbudowa mięśni także może stać się przekleństwem. Osoby stosujące sterydy zapominają o tym, że efekt anaboliczny nie utrzymuje się wiecznie. Zarówno w trakcie "kuracji", jak i po jej zakończeniu trzeba intensywnie trenować, inaczej figura bardzo szybko "oklapnie". Niezadowoleni ze swego wyglądu młodzi ludzie decydują się wówczas na kolejne kuracje sterydowe - coraz trudniej jest im wyjść z błędnego koła, w którym się znaleźli.

Przygotował:

Radosław Saganek

dso@poczta.onet.pl