Mistrzostwa Europy w podnoszeniu ciężarów. Sofia 22-30 kwietnia 2000 r.

W dniach 22 - 30 kwietnia 2000 r. odbyły się 79 Mistrzostwa Europy Mężczyzn i 13 Kobiet w Podnoszeniu Ciężarów. Zakończyły się pomyślnie dla naszych reprezentacji narodowych. Męska ekipa pojechała do Bułgarii pod wodzą trenera Ryszarda Szewczyka, zaś paniami kierował trener Ryszard Soćko.

Agata Wróbel bijąca rekord świata w podrzucie (160 kg !)

Damska część reprezentacji zdobyła 2 medale: srebro w wadze 58 kg wywalczyła Aleksandra Klejnowska, a brąz w wadze 75 kg - Beata Prei. Ponadto Agata Wróbel pobiła dwa rekordy świata w podrzucie w wadze ponad 75 kg, ale nie została sklasyfikowana w dwuboju, ponieważ spaliła wszystkie trzy podejścia w rwaniu. Podchodziła kolejno do 120, 125 i 128 kg. Do niej należy rekord świata w tym boju i wynosi 127,5 kg. Wychodziła na pomost, gdy rywalki zakończyły już występy. Wszystkie próby wyglądały niemal identycznie. Wróbel łatwo unosiła sztangę nad głowę i przerzucała za siebie. "Z trybun wyglądało, że każdy ciężar był dla niej za lekki - powiedział szef ośrodka szkoleniowego w Ciechanowie, gruziński trener Iwan Grikourow. - Trudno startować, gdy od tygodni wszyscy gratulują złotego medalu i pytają, ile rekordów świata zostanie przy okazji pobitych." Rekord świata w podrzucie wynosił 157,5 kg i należał do Chinki Meiyuan Dong. Wróblówna w swojej drugiej próbie uniosła 158 kg, a w trzeciej poprawiła na 160 kg. Wszystkie panie w klasyfikacji medalowej uplasowały się na 5 miejscu.

Szymon Kołecki z ciężarem 180 kg w rwaniu

Jeszcze lepiej spisali się panowie. Po raz drugi mistrzem Starego Kontynentu został Szymon Kołecki. Zdobył on w Sofii złoto w kat. do 94 kg. Tytuł ozdobił rekordem świata w podrzucie - 232,5 kg. W rwaniu też zdobył złoto wynikiem 180 kg (zdjęcie). W dwuboju uzyskał 412,5 g, co jest wyrównanym rekordem Europy należącym do Kakhiasvilisa O talencie Szymona Kołeckiego głośno jest od dwóch lat i wciąż nie widać granic możliwości młodego sportowca., który ma zaledwie 19 lat, a mimo to nawet dużo bardziej doświadczeni sztangiści nie tylko w Europie, ale i na świecie muszą ustąpić mu miejsca na podium. Odkryto go w LKS Agro-Pol Polwica w gminie Domaniów. Mistrzem Europy został drugi raz. Jest już też wicemistrzem świata, no i od soboty (27 maja 2000 r.) rekordzistą świata w podrzucie. W stolicy Bułgarii młody Polak znów zwyciężył bardzo efektownie. W rwaniu nie zaliczył wprawdzie trzeciego podejścia do 182,5 kg, (jak sam przyznał, nie z braku siły, lecz ponieważ "puścił mu kciuk"), ale 180 kg też dawało prowadzenie. W podrzucie poczekał, aż rywale się wykruszą, podniósł najpierw 222,5 kg, co dawało złoto, a następnie 232,5 kg - co dawało rekord świata. Dalej się nie męczył. "Nie należało pokazywać za dużo przeciwnikom przed Sydney" - mówił. Po prostu zrezygnował z trzeciego podejścia. Po wielu latach Polak ponownie jest rekordzistą świata seniorów w podnoszeniu ciężarów. Nie wystartował jego największy rywal - Grek Akakios Kakhiasvilis, który pokonał Szymka na mistrzostwach świata w 1999 r. Dzień wcześniej dostał on gorączki, miał 39 stopni, ale nawet chyba zdrowy Kachi nie byłby w stanie wygrać z fenomenalnie radzącym sobie ze sztangą Kołeckim. Po zawodach Kakhiasvilis powiedział: "To, co zrobił w podrzucie, olśniło mnie. Teraz wiem, że i ja w Sydney muszę dźwigać na granicy rekordów świata, inaczej nie dam mu rady". Moim zdaniem ma jak najbardziej rację, ale nie zapominajmy, że Szymon razem z trenerem najwyższą formę szykują zapewne na Igrzyska Olimpijskie, więc Greka czekają ciężkie treningi, które wcale nie muszą mu dać 3 złota olimpijskiego.

W kat. do 105 kg srebro wywalczył Robert Dołęga. Był on najlżejszy z czwórki zawodników, którzy w kat. 105 kg uzyskali po 410 kg, i dzięki temu ma swój pierwszy medal mistrzowski. Polak startował z silną motywacją, którą dała mu obietnica prezesa klubu WLKS Siedlce: medal równa się mieszkanie. To dobra zachęta, bo trenujący od trzech lat w Ciechanowie mistrz kategorii 85 kg Gruzin Georgi Asanidze pobił rekordy świata w rwaniu (181 kg) i dwuboju. W nagrodę też odbierze własny lokal, jednak nie w Ciechanowie czy Siedlcach, ale w Tbilisi. Gdyby Robert zaliczył ostatnie podejście na 232,5 kg stanąłby na najwyższym podium.

To już wszystkie medale, jakie zdobyli Polacy na tych mistrzostwach, ale nie należy zapominać o innych, którzy również wystąpili w Sofii. W kategorii 85 kg nasi spisali się na miarę możliwości, Mariusz Rytkowski poprawił o 7,5 kg rekord życiowy i zajął 7 miejsce, a Krzysztof Siemion był ósmy. Nie wypalił start Tadeusza Drzazgi, który nie zaliczył żadnego podejścia w wadze 94 kg. Grzegorz Kleszcz, który startował w wadze razem z Dołęgą brąz przegrał tylko wagą ciała i ostatecznie z wynikiem 410 kg w dwuboju został sklasyfikowany na 4 pozycji. Paweł Najdek pobił rekordy Polski wśród najcięższych (kat +105 kg). W Dwuboju uzyskał 425 kg. Męska ekipa w klasyfikacji medalowej zajęła 2 miejsce, ustępując tylko Bułgarom.

Myślę, że te wyniki dobrze rokują przed zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi w Sydney, choć należy dalej poprawiać wyniki, bo na taką imprezę wszyscy zawodnicy i zawodniczki będą przygotowane jak najlepiej tylko mogą. Naszą reprezentację czeka ciężka praca, a potem nie mniej wyczerpujące występy na pomostach na Antypodach, z których mam nadzieję przywieziemy zadowalającą liczbę medali. Tego oczywiście życzę Naszym sztangistom.

© Copyright by "DSO". Ciechanów 2000. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przygotował:

Radosław Saganek

dso@poczta.onet.pl