Martwy ciąg

Jest najłatwiejszym technicznie bojem w trójboju i dziwić się należy, że wielu zawodników uzyskuje w nim bardzo słabe rezultaty. A przecież silny ciąg pozwala kontrolować rywala do końca. Często się zdarza, że wygrywa nie silniejszy, a sprytniejszy. Wystarczy wypuścić rywala na szerokie wody, na których sobie nie poradzi z dużym ciężarem i wtedy zaliczyć sobie spokojnie tyle by wygrać. Jak wykonać tej ostatni bój? Staje się przy sztandze, jak najbliżej gryfu, ustawia się stosownie do używanej techniki: stopy wąsko w klasycznej lub szeroko w sumo. Potem chwyta sztangę w dowolny sposób i nie czekając na komendę sędziego podnosi ją do pełnego wyprostu tułowia i kolan. Jednocześnie barki muszą być odciągnięte do tyłu. Stopami wolno ruszać tylko w ograniczonym zakresie: występujące w technice klasycznej podnoszenie palców stóp nie jest błędem, natomiast podnoszenie pięt albo specjalności sumo: rozsuwanie stóp, opieranie się na bocznych krawędziach stopy powodują spalenie boju. Trzymanie sztangi i otwieranie dłoni powoduje, że sędziowie palą podejście. Gdy zawodnik szczęśliwy z prawidłowego wykonania boju puści sztangę po komendzie OPUŚĆ okaże się, że wykonał syzyfową pracę, bo sędziowie upadek sztangi nagrodzą czerwonymi światełkami, czyli nie zaliczą podejścia. Należy pamiętać aby trzymać dłonie na gryfie dopóki, dopóty sztanga nie dotknie pomostu.

© Copyright by "DSO". Ciechanów 1998 -2000. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przygotował:

Radosław Saganek

dso@poczta.onet.pl