69 Mistrzostwa Świata Mężczyzn i 12 Kobiet w Podnoszeniu Ciężarów. Lahti`98.

W dniach 7-15 listopada 1998 roku w Lahti, fińskim ośrodku sportów zimowych odbyły się kolejne Mistrzostwa Świata w Podnoszeniu Ciężarów. Były one historyczne, bo rozegrane w nowych kategoriach wagowych. Męskich wag jest teraz osiem, kobiecych siedem. Na pomoście położonym niedaleko skoczni, poznaliśmy światowego mistrza nr. 1000, został nim zwycięzca kategorii 69 kg (Plamen Żelazkow - Bułgaria). Dowiedzieliśmy się również kto zdobył historyczny, bo 3000 krążek na światowym czempionacie, mianowicie brązowy medalista kategorii 85 kg ( Marc Huster - Niemcy). Wśród kobiet też były ciekawostki statystyczne, Yunli Li (ChRL), złota medalistka kategorii 48 kg, zdobyła 300 złoto na MŚ, zaś reprezentantka Tajwanu, Huey-Woan Tsai (3 miejsce w 48 kg) wywalczyła 900 krążek. Mistrzostwa rozpoczął kongres, na którym działacze WWF zdecydowali, że MŚ w roku 2002 roku odbędą się w Polsce, a konkretnie w Spale. Organizację mistrzostw w 2001 Polska przegrała z niewielką wyspą Nauru. Przypominamy również, że za rok MŚ odbędą się w Atenach, a w roku 2000 Igrzyska Olimpijskie w Sydney.

Dźwiganie wielkich ciężarów rozpoczęło się 10-go listopada. Już w pierwszych dniach można było zauważyć, że światowy czempionat stać będzie na wysokim poziomie. Wśród kobiet Wang Xiufen uzyskała odpowiednio 117,5 w podrzucie i 210 w dwuboju, a te wyniki są nowymi rekordami świata. W rywalizacji mężczyzn zaczęło się od powrotu na “tron” malutkiego i bardzo sympatycznego Halil`a Mutlu z Turcji, który wynikiem 135 kg ustanowił nowy rekord świata w rwaniu w kat. 56 kg. W następnej kategorii – 62 kg również padł nowy rekord świata w rwaniu ustanowiony przez sztangistę z Grecji, Leonidasa Sabanisa (147,5 kg). Bardzo ciekawie w trzecim dniu rywalizacji o medale MŚ przebiegała walka w kategorii 69 kg. Wygrał ją Plamen Żelazkow, ustanawiając nowe rekordy w rwaniu – 160 kg i dwuboju – 350 kg. Pobił on świeżo ustanowiony rekord reprezentanta ChRL Wana Jianhui, który uzyskał 158 kg i ostatecznie w dwuboju został sklasyfikowany na 3 pozycji. W tej samej kategorii wagowej, jednak wśród pań rekord świata w rwaniu wynikiem 110,5 kg pobiła Tang Weifang z ChRL. Kolejny rekord świata w rwaniu (168 kg) ustanowił zawodnik gruziński, Georgi Asanidze, na co dzień trenujący i zdobywający punkty dla “Mazovii” Ciechanów. Jednak po podrzucie nowy rekordzista uplasował się dopiero na 6 miejscu. Następna waga to 85 kg i tu także nie obeszło się bez rekordu. Ustanowił go znakomity Grek, Pyrros Dimas, który w rwaniu uzyskał 178 kg. W kategorii 94 kg nie padł żaden rekord świata seniorów, ale za to nasz sztangista Szymon Kołecki w pięknym stylu zaliczył w podrzucie 218 kg, co dało mu tytuł mistrza świata juniorów w tym boju. To już wszystkie rekordy jakie padły na MŚ w Lahti, w sumie było ich 10 plus wspomniany rekord juniorów.

Jeżeli chodzi o naszych reprezentantów to nie było już tak wspaniale jak przed rokiem w Chiang Mai. Należy jednak przypomnieć, że nie startowali wtedy Grecy oraz Niemiec – Huster. W tym roku nie pojawił się również jeden z faworytów kategorii 85 kg – Andrzej Cofalik, któremu kilka dni przed startem odnowiła się kontuzja kolana. Wcześniej trener Ryszard Szewczyk musiał zrezygnować z Waldemara Kosińskiego. W ostateczności Polacy polecieli do Lahti ekipą : 7 mężczyzn i 5 kobiet. Niestety nie zdobyliśmy żadnego medalu w dwuboju, a musimy zadowolić się jedynie medalami w poszczególnych bojach, o których nieco dalej. Jeżeli chodzi o panów, to pierwszy startował w kategorii 77kg, a był nim Arkadiusz Smółka (“Mazovia” Ciechanów). Zajął on 7 miejsce, ale był to dla niego debiut na imprezie tego typu i wypadł całkiem nieźle. Następny – Krzysztof Siemion w kategorii 85 kg uplasował się również na 7 miejscu. W następnej wadze (94 kg) startował v-ce mistrz świata z Chiang Mai, Tadeusz Drzazga (“Mazovia” Ciechanów) i na niego bardzo liczyliśmy. Po rwaniu Drzazga zdobył tytuł v-ce mistrza świata w tym boju. Niestety w podrzucie zabrakło szczęścia i zaliczył zaledwie 210 kg, co w klasyfikacji końcowej dało mu 4 miejsce. Szkoda, bo stać go na więcej. Niedawno w Ciechanowie zaliczył 215 kg więc liczyliśmy na medal. No cóż, rok temu sztangista z Ciechanowa również początkowo miał 4 miejsce, jednak po kontroli antydopingowej i pozytywnym jej wyniku dwóch zawodników Drzazga zajął 2 miejsce. Również w kategorii 94 kg startował wielki talent polskiej sztangi, Szymon Kołecki, który debiutował na światowym czempionacie i uzyskał znakomity wynik w podrzucie 218 kg, bijąc jednocześnie rekord świata juniorów w tym boju. Kołecki dźwigał w grupie B, czyli teoretycznie słabszej i wynik ten przez 2 godziny był również rekordem Europy seniorów, który pobił później Akakios Kakhiasvilis. Wynik ten w rezultacie dał mu również 3 miejsce wśród najlepszych sztangistów na świecie. Niestety po dodaniu to niego rwania wystarczyło na 5 pozycję, tuż za Drzazgą. Jednak jest to znakomity wynik tego juniora i można pokładać w nim wielkie nadzieje na przyszłość. Kto wie może Kołecki to Przyszły Mistrz Olimpijski?, czego mu jak najbardziej życzę. W wadze 105 kg wystartowało również dwóch panów, Grzegorz Kleszcz i Mariusz Jędra. Jednak pierwszy nie zaliczył podrzutu na 222,5 kg, drugi rwania na 177,5 kg. W bojach, które zaliczyli uzyskali 5 miejsce. Ostatni Polak to Paweł Najdek startujący w kat. +105 kg, któremu w podrzucie udało się zaliczyć ciężar 232,5 kg i dało mu to tytuł v-ce mistrza świata w tym boju. W dwuboju zaś uplasował się na 4 pozycji. Teraz przejdźmy do pań, które należy jak najbardziej pochwalić. Pierwsza z nich, Dominika Misterska w kategorii 58 kg zajęła 6 miejsce. W tej samej wadze Marieta Gotfryd była dziesiąta. Dzień później w kat. 63 kg Aneta Szczepańska dzięki znakomitemu podrzutowi (115 kg) zajęła 3 miejsce w podrzucie, a w dwuboju 4. Pobiła ona wszystkie trzy rekordy kraju. W kat. 69 kg na wysokim 5 miejscu ukończyła dwubój Beata Prei, która 6 razy biła rekord kraju z ostatecznym wynikiem 217,5 w dwuboju, 95 w rwaniu i 122,5 w podrzucie. Na czwartym miejscu uplasowała się Agata Wróbel w kategorii +75 kg, która brąz przegrała wagą ciała.

Pozostaje nam tylko życzyć trenerowi Szewczykowi i naszej kadrze powodzenia na MŚ w Atenach za rok.

© Copyright by "DSO". Ciechanów 1998 - 99. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przygotował:

Radosław Saganek

dso@friko5.onet.pl