78 Mistrzostwa Europy Mężczyzn i 12 Kobiet w Podnoszeniu Ciężarów. La Coruna 14 - 18 kwietnia 1999.

Kolejne ME w podnoszeniu ciężarów, które odbywały się w dniach od 14-go do 18-go kwietnia 1999 roku w La Coruni (Hiszpania) przeszły już do historii. Pod okiem Ryszarda Szewczyka starowała ekipa męska - 7 zawodników, zaś Ryszard Soćko wypuścił na pomost 6 zawodniczek. Mimo iż zawody nie były zorganizowane najlepiej możemy mówić o sukcesie polskiej sztangi na europejskim pomoście w La Coruni. Przyczynili się do tego głównie nasi juniorzy, 18-latkowie - Szymon Kołecki (kat. 94 kg) i Agata Wróbel (+75 kg), którzy zostali nowymi mistrzami starego kontynentu. Postanowili uczcić wybór Waldemara Baszanowskiego na prezydenta EWF, bijąc sześć rekordów świata. Trzy ustanowił Szymon (są to rekordy juniorów), a trzy pozostałe Agata (seniorów). W sumie polska ekipa zdobyła 6 krążków. Wyżej wymienione dwa złota, ponadto trzy brązowe medale zdobyli w La Corunie: Marieta Gotfryd (58 kg), Beata Prei (69 kg) oraz Andrzej Kozłowski (77 kg), srebro w ostatnim dniu wywalczył Mariusz Jędra (105 kg). Ostatecznie Polską reprezentację sklasyfikowano na 2 pozycji (lepsza była tylko ekipa Bułgarii).

Największe uznanie wśród fachowców wzbudził 18-letni Szymon Kołecki, który w wadze 94 kg ustanowił rekordy świata juniorów i pokonał "rządzacego" w tej kategorii od ośmiu lat, pochodzącego z Gruzji Greka - Akakiosa Kakiasvilisa. Kołecki w dwuboju uzyskał 405 kg (180 w rwaniu i 225 w podrzucie - te wszystkie wyniki są rekordami świata juniorów), Grek miał wynik o 2.5 kg słabszy. Ciekawostką jest, że złoto zdobyte przez Szymona było 150 medalem z kolei dla polskiej reprezentacji w ME. "Taki talent rodzi się raz na kilkadziesiąt lat. Tego chłopaka czeka wielka kariera". To słowa trenera bułgarskiej sztangi, legendarnego Iwana Abadżijewa. Bułgarski trener, który wychował kilkudziesięciu mistrzów świata (między innymi Naima Sulejmanoglu), nie rzuca takich słów na wiatr. To człowiek wyjątkowo oszczędny w pochwałach. Jeśli więc mówi tak o 18-letnim Szymonie Kołeckim, to trzeba mu wierzyć. W Hiszpanii zaczęto mówić o nim "Polski Naim", "Drugi Sulejmanoglu", "Atleta Przyszłości", "Sztangista Jutra", podobnie zresztą brzmiały nagłówki sportowych gazet po mistrzostwach. Faktem jest, że przed Szymonem wielka kariera sportowa, on sam jednak jest dość skromny i mówił: - "Sądzę, że na takie porównania jest jeszcze za wcześnie. Naim Suleimanoglu zdobył trzy złote medale olimpijskie, ja dopiero zaczynam karierę" - prostował Kołecki zapędy fachowców i dziennikarzy, którzy już teraz twierdzą, że Polak jest talentem na miarę słynnego tureckiego sztangisty.

Pytany o taktykę w podrzucie Ryszard Szewczyk odpowiedział: - "Taktyka w podrzucie była prosta. Grek musiał wychodzić na pomost przed Szymonem. Mając 2,5 kg przewagi (po rwaniu), powtarzaliśmy posunięcia greckiej ekipy. Obaj zaliczali kolejno 217,5, 222,5 i 225 kg". Dawno w ciężarach nie oglądaliśmy takiej walki - podejście za podejście. Grecy trochę się pogubili, bo inicjatywę oddali Kołeckiemu. A nasz Szymon powoli i spokojnie robił swoje, zaliczając identyczne podejścia jak Akakios Kakiasvilis. On startowł przed Kołeckim i mógł np.: w drugiej próbie pójść od razu 225, by zmusić Kołeckiego do podwyższenia na 227,5. Jednak Szymon powiedział później: "Ja bym to też wziął, nawet 2,5 kg więcej, potrzebowałem tylko dłuższych przerw, bo już mnie skurcze łapały". Greg od ośmiu lat z wszystkich liczących się zawodów, na jakich występował wracał ze złotem na szyi, teraz przerwał to Polak, w dodatku jeszcze "dziecko", jeżeli chodzi o ten sport, Szymon Kołecki. Akakios Kakiasvilis ma zapewne zamiar zdobyć trzeci z kolei tytuł Mistrza Olimpijskiego (ma już dwa tytuły - z Barcelony i Atlanty), gdyż to na razie udało się tylko słynnemu Sulejmanoglu. Czy mu to się uda, czy też na drodze to tego tytułu stanie, już 19-letni wtedy - Szymon. My serdecznie mu tego życzymy, a jak będzie zobaczymy w Sydney, a wcześniej ci dwaj sztangiści spotkają się w Atenach (Grecja) na MŚ. Jednak Kołecki cały czas się rozwija. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku w Lati na MŚ wyrwał zaledwie 167,5 kg, teraz 180, podrzucił 218, teraz 225, a na treningu w Ciechanowie nawet 230 kg. Widać więc zdumiewającą różnicę i jest nadzieja, że dalej będzie robił postępy. Tego mu życzymy i czekamy na kolejne sukcesy w wykonaniu naszego młodego sztangisty.

Teraz o pozostałych osiągnięciach na pomoście w Hiszpanii. Podobnie jak Kołecki, również Agata Wróbel usłyszała Mazurka Dąbrowskiego. 18-letnia sztangistka z Żywca była wprawdzie faworytką w najcięższej kategorii, jednak Rosjanka Albina Chomicz wcale nie ułatwiła jej zadania, prezentując na pomoście w La Corunie znakomitą dyspozycję. W niedzielne przedpołudnie Polka była jednak nie do pokonania. W rwaniu rozprawiła się z rekordem świata Chinki Ding Meizuan, bijąc go o pół kilograma (120,5). Rosjanka, która dwukrotnie biła rekord Europy, skończyła rwanie na 117,5 kg. "Na podrzut czekaliśmy ze spokojem. Znaliśmy możliwości Agaty" - mówił już po zakończeniu rywalizacji uśmiechnięty trener Ryszard Soćko. Chomicz podnosiła kolejno 130, 137,5, 142,5 kg. Agata Wróbel, która wychodziła na pomost po Rosjance, dysponowała kolejno: 135, 140, 142,5 kg. W dwuboju uzyskała 262,5 kg i pobiła swój własny rekord Europy o 17,5 kg.

Kolejny, co do wartości medal (srebrny) zdobył Mariusz Jędra (kat. 105 kg), choć po rwaniu w tej kategorii nic nie wskazywało, że jeszcze jakiś Polak stanie na podium. Jędra był po tym boju szósty, a Dariusz Osuch ósmy (ostatecznie uplasował się na 6 pozycji). Jednak jeszcze raz potwierdziła się stara prawda, że o podziale medali w dwuboju decyduje podrzut. Jędra dał tu prawdziwy koncert dźwigania. Wojowniczymi okrzykami i gestykulacją wprowadził publiczność w trans. Siebie też. Podrzucił kolejno: 220, 225 oraz 227,5 kg. To dało mu w dwuboju 407,5 kg i srebrny medal.

Jako pierwsza na podium z polskiej reprezentacji w La Corunie stanęła 18-letnia Marieta Gotfryd w kategorii 58 kg. Dzień później w jej ślady poszła Beata Prei (kategoria 69 kg), która, podobnie jak jej młodsza koleżanka, wywalczyła brązowy medal. Zawodniczka Gromu Więcbork uzyskała w dwuboju 222,5 kg (97,5 -125). Wszystkie te wyniki są lepsze od dotychczasowych rekordów Polski, które do niej należały. Złoty medal w tej kategorii zdobyła Bułgarka Milena Trendafiłowa. Chociaż brązowy medal Beaty Prei nie jest wielkim zaskoczeniem, to, prawdę mówiąc, na medal Mariety Gotfryd nikt nie liczył. 18-letnia dziewczyna z Górnej Oriachowicy (Bułgaria) zaskoczyła nawet samego Ivana Abadżijewa, który jako jeden z pierwszych złożył jej gratulacje. Mama Mariety, która ma podwójne obywatelstwo, jest Bułgarką, stąd wzruszenie bułgarskiego trenera. Do Polski Marieta Gotfryd przyjechała 9 lat temu, mieszka w Oławie. Marieta startowała w grupie "B", w gronie słabszych zawodniczek. To nie ułatwiało jej zadania. Mimo to spisała się świetnie. W rwaniu, wynikiem 85 kg, pobiła o 2 kg własny rekord Polski. To dało jej w tym boju srebrny medal. W podrzucie dorzuciła jeszcze 102,5 kg i zapewniła sobie w dwuboju miejsce na podium.

Brąz dla męskiej ekipy zdobył jeszcze Andrzej Kozłowski w kat. 77 kg. Czterech zawodników w dwuboju uzyskało w tej kategorii identyczny wynik - 360 kg, jednak Bułgarzy byli lżejsi od Kozłowskiego i ostatecznie Polak uplasował się na trzecim miejscu. Ale i brązowy krążek jest sukcesem.

Na podium nie stanęli: Agnieszka Soćko, Katarzyna Zielińska, Dominika Misterska, Mariusz Rytkowski, Tadeusz Drzazga, Paweł Najdek oraz Marek Gorzelniak, który w ogóle nie wystartował. Polak, który był kandydatem do jednego z medali, nie uzyskał limitu swojej kategorii, do 56 kg. Gorzelniak po przyjeździe do Hiszpanii miał 2 kg nadwagi. "W normalnej sytuacji zbicie takiej nadwagi to drobiazg. Tu jednak było inaczej. W jednym hotelu jest sauna, nie ma natomiast wagi. W drugim jest odwrotnie" - skarżył trener Ryszard Szewczyk. Marek Gorzelniak, który na treningach przed mistrzostwami uzyskiwał wyniki znacznie lepsze niż jego rekordy Polski, był kandydatem do jednego z medali w La Corunie. Nic dziwnego, że jest teraz zrozpaczony. Do ostatniej chwili zbijał zbędne kilogramy. Siedział godzinami w saunie, później wsiadał do taksówki i jechał do innego hotelu, gdzie była waga. W dniu startu dowiedział się, że nie będzie występował w grupie A (początek rywalizacji o godz. 20. 00), tylko w grupie B (godz. 12.00). To wprowadziło jeszcze bardziej nerwową atmosferę. Zdesperowany Gorzelniak wyskoczył z sauny, pojechał na wagę i wymaganego limitu, niestety, nie osiągnął. Kierownictwo polskiej ekipy chciało złożyć protest i domagać się, by Gorzelniak warunkowo został dopuszczony do grupy A. Może w ciągu tych kilku godzin zdołałby jeszcze pozbyć się nadwagi. Okazało się jednak, że ciężarowiec jest już po obiedzie. Problem był więc rozwiązany...

Jeżeli chodzi o występ Tadeusza Drzazgi, tak skomentował to niepowodzenie Ryszard Szewczyk: "To wypadek przy pracy. Czeka go jeszcze piękna kariera, musi tylko wzmocnić się psychicznie". Drzazga spalił dwie próby z ciężarem 175 kg, w trzeciej nie wyrwał 180 kg.

Dominika Misterska, która przed rokiem w Riesie była druga w kategorii 58 kg, tym razem wystąpiła w wadze do 63 kilogramów. Rywalki były jeszcze dla niej zbyt silne. Misterska pobiła w rwaniu rekord Europy juniorek wynikiem 87,5 kilograma.

Katarzyna Zielińska uzyskała w dwuboju 127,5 kg (wyrównany rekord Polski) i zajęła 7. miejsce. Zielińska pobiła przy okazji rekord Polski w rwaniu wynikiem 57,5 kilograma.

Należy pochwalić również Mariusza Rytkowskiego ("Mazovia" Ciechanów), który zaliczył wszystkie sześć podejść, bijąc własne rekordy życiowe. Zając co prawda piąte miejsce, ale szans na podium nie miał, gdyż zarezerwowali je dla siebie: Huster, Gardew oraz Sevinc.

To już wszystko jeżeli chodzi o występ Polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Europy w Podnoszeniu Ciężarów, które odbyły się w La Corunie w Hiszpanii.

 A oto wyniki wszystkich kategorii wagowych i jeszcze kilka fotek z tych zawodów:

Mariusz Jędra (Polska)

Mariusz Jędra (Polska)

Tadeusz Drzazga (Polska)

Dariusz Osuch (Polska)

Marc Huster (Niemcy)

Marc Huster (Niemcy)

Akakios Kakasvilis (Grecja)

Akakios Kakasvilis (Grecja)

Ronny Weller (Niemcy)

Viktors Szczebatis (Łotwa)

Prezentujemy wyniki miejsc na podium i wyniki Polaków!

Mężczyźni:

  1. Halil Mutlu (Turcja) 295,0 (135 + 160) 135,5 - rek. Świata;
  2. Adrian Jigau (Rumunia) 277,5 (125 + 152,5);
  3. Iwan Iwanow (Bułgaria) 272,5 (120 + 152,5).
  1. Sewdalin Minczew (Bułgaria) 317,5 (140 + 177,5);
  2. Leonidas Sabanis (Grecja) 315 (145 + 170);
  3. Nicolay Pechalov (Chorwacja) 312,5 (142,5 + 170).
  1. Gelabin Boewski (Bułgaria) 352,5 (160 + 192,5);
  2. Płamen Żelazkow (Bułgaria) 350 (157,5 + 192,5);
  3. Valerios Leonidis (Grecja) 340 (150 + 190).
  1. Petar Tanew (Bułgaria) 360 (157,5 + 202,5);
  2. Georgi Markow (Bułgaria) 360 (162,5 + 197,5);
  3. Andrzej Kozłowski (Polska) 360 (162,5 + 197,5).

Decydowała waga ciała

  1. Marc Huster (Niemcy) 387,5 (172,5 + 215 - rek. Europy);
  2. Georgi Gardew (Bułgaria) 385,0 (180 - rek. Świata + 205);
  3. Dursun Sevinc (Turcja) 375,0 (167,5 + 207,5)....
  4. .........
  5. Mariusz Rytkowski (Polska) 360,0 (160 + 200).
  1. Szymon Kołecki (Polska) 405,0 (180 + 225) - wszystkie wyniki to rekordy Świata juniorów;
  2. Akakios Kakasvilis (Grecja) 402,5 (177,5 + 225);
  3. Bunyami Sudas (Turcja) 390,0 (170 + 220).

Tadeusz Drzazga spalił rwanie i nie został sklasyfikowany.

  1. D. Gotffrid (Ukraina) 420 (192,5+227,5);
  2. Mariusz Jędra (Polska) 407,5 (180 +227,5);
  3. M. Tesovic (Słowacja) 405 (180 +225)...
  4. ..............
  5. ..............
  6. Dariusz Osuch (Polska) - 395 (175 +220).
  1. Aszot Danieljan (Armenia) 447,5 (202,5 + 245);
  2. Ronny Weller (Niemcy) 437,5 (200 + 237,5);
  3. Viktors Szczebatis (Łotwa) 435 (197,5 + 237,5);
  4. .............
  5. Paweł Najdek (Polska) 412,5 (177,5 + 235).

Kobiety:

  1. Donka Minczewa (Bułgaria) 175,0 (77,5 + 97,5);
  2. Sejka Stoiewa (Bułgaria) 175,0 (77,5 + 97,5);
  3. Gemma Peris (Hiszpania) 157,5 (72,5 + 85)...
  4. ...........
  5. ...........
  6. ...........
  7. Katarzyna Zielińska (Polska) 127,5 (57,5 + 70).
  1. Izabela Dragnewa (Bułgaria) 190,0 (85,0 + 105,0);
  2. Estephania Juan (Hiszpania) 177,5 (77,5 + 100,0);
  3. Rebeca Sires (Hiszpania) 172,5 (77,5 + 95,0)...
  4. ...........
  5. ...........
  6. Agnieszka Soćko (Polska) 162,5 (72,5 + 90).
  1. Neli Simowa (Bułgaria) 195 kg (87,5 + 107,5);
  2. Ingrid Fevre (Francja) 190 (85 + 105);
  3. Marieta Gotfryd (Polska) 187,5 (85 + 102,5).
  1. Walentyna Popowa (Rosja) 212,5 kg (95 + 117,5);
  2. Ioanna Chatzioannou (Grecja) 210 (92,5 + 117,5);
  3. Gergana Kiryłowa (Bułgaria) 205 (92,5 + 112,5)...
  4. ...........
  5. Dominika Misterska (Polska) 197,5 (87,5 + 110).
  1. Milena Trendafiłowa (Bułgaria) 237,5 (102,5 + 135) 135,5 - rek. Świata;
  2. Irina Kasimowa (Rosja) 227,5 (97,5 + 130);
  3. Beata Prei (Polska) 222,5 (97,5 + 125).
  1. Radka Sevcikova (Czechy) 230,0 (102,5 + 127,5);
  2. Sule Sahbaz (Turcja) 225,0 (100 + 125);
  3. Karolina Lundahl (Finlandia) 225,0 (100 + 125);
  1. Agata Wróbel (Polska) 262,5 (120 + 142,5) - wszystkie wyniki to rekordy Świata;
  2. Albina Chomicz (Rosja) 260,0 (117,5 + 142,5);
  3. Wita Rudenok (Ukraina) 235,0 (107,5 + 127,5).

© Copyright by "DSO". Ciechanów 1998 - 99. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Przygotował:

Radosław Saganek

dso@friko5.onet.pl